Mikołaj Kopernik

Pod koniec ubiegłego stulecia chęć stworzenia możliwości uczenia się na miejscu, a także bliskość rozwijającego się okręgu przemysłowego, wpłynęły na decyzję członków Rady Gminnej miasta Żywca o utworzeniu właśnie tu w Żywcu szkoły realnej, która przygotowywałaby przyszłe kadry dla przemysłu.

Pierwsze starania o wydanie zezwolenia na jej uruchomienie, o których nam wiadomo z protokołów Księgi Uchwał Rady Miejskiej w Żywcu, rozpoczęto w latach 1893-1899. 

W lutym 1904 roku powołano specjalną komisję, która miała zajmować się pracami związanymi z utworzeniem szkoły i budową nowego obiektu. W dniu tym, 24 sierpnia 1904 roku powiadomiono gminę o zezwoleniu cesarskim ( Żywiec należy wówczas do Galicji, zaboru austriackiego) na otwarcie szkoły realnej w Żywcu z dniem, 1 września tegoż roku. Z powodu trwającej budowy gmachu nauka rozpoczęła się w budynku prywatnym na Rudzy, dzielnicy miasta. Dyrektorem szkoły oraz jej organizatorem został Bronisław Gustawicz, dotychczasowy dyrektor III gimnazjum w Krakowie.W następnym roku szkolnym wynajęto tzw. "trojanówkę" - całe piętro domu pana Trojana na rogu ulic: Kościuszki i Świętokrzyskiej, zaś lekcje rysunków odbywały się w domu Rottera na ulicy Kościuszki.

W roku szkolnym 1909/1910 szkoła realna przeniosła się do nowowybudowanego gmachu przy ulicy Zielonej /obecnie jest to gimnazjum nr 2/ Wznoszenie nowego potrzebnego szkole budynku, w którym uczymy się do dzisiaj rozpoczęto według obowiązującego wówczas typowego planu wiedeńskiego ministerstwa oświaty i w stosunkowo krótkim czasie oddano do użytku imponujący i okazały, jak na tamte czasy gmach nowej szkoły nasze dzisiejsze liceum ogólnokształcące. 

W czasie ferii letnich w 1911 roku szkoła przeniesiona została do nowego, własnego obiektu przy ulicy Słowackiego. Szkoła rozwijała się stopniowo. W roku szkolnym 1910/1911 stała się pełną 7- klasową wyższą szkołą realną, po raz pierwszy zaczęły pobierać tu naukę dziewczęta. Odbył się także pierwszy egzamin dojrzałości. Szkoła nadal rozwijała się. Uczęszczało do niej przeważnie młodzież z Żywca i powiatu żywieckiego. Nauka była płatna, jednak uczniowie biedni, a uzdolnieni, mogli starać się o częściowe lub całkowite zwolnienie z opłat, których często udzielano.

Wszyscy uczniowie zobowiązani byli do noszenia w szkole i poza nią jednakowego granatowego munduru szkolnego, który krojem przypominał bluzę wojskową, a srebrne i złote paski na wysokim kołnierzyku oznaczały stopień gimnazjum oraz klasę, do której uczeń uczęszczał.

Poziom nauki był wysoki, wymagania ogromne, a zespół uczących miał swoją ustaloną renomę. Szkoła posiadała liczne zbiory naukowe, dobrze wyposażone gabinety i obszerną bibliotekę, prenumerowała 19 tytułów różnych czasopism naukowych w językach: polskim i niemieckim. Wiele czasu poświęcono na wycieczki, łączące w sobie zarówno cele turystyczne, jak i naukowe. Od 1911 roku w szkole działała " Czytelnia im. Słowackiego". Ponadto w szkole istniał chór, rozwijało się życie kulturalne i sportowe.

Nauczyciele bardzo żywo interesowali się życiem organizacji młodzieżowych, opieka i współpraca 3 wychowawców wywierały na uczniów duży wpływ, przygotowujący ideowo i praktycznie do walki orężnej z zaborcą.

Właśnie wśród młodzieży szkoły realnej zaczął się konspiracyjny ruch niepodległościowy, którego inicjatorem był uczeń Mieczysław Rybarski, założyciel koła "ZARZEWIE" / była to ściśle zakonspirowana organizacja bojowa, rozpowszechniona wśród młodzieży szkół średnich Polski. Wybuchła pierwsza wojna światowa.

Start polskiej oświaty w roku 1945 był bardzo trudny. Nowa szkoła rozpoczyna działalność tuż po wyzwoleniu - w połowie kwietnia 1945 roku. 

Pierwszy powojenny rok trwał do 15 sierpnia 1945 roku, zajęcia odbywały się w budynku szkoły pożydowskiej w Zabłociu, gdyż gmach Gimnazjum wymagał remontu. Wznowienie nauki nastąpiło we wrześniu w macierzystym budynku pod zmienioną nazwą: Państwowe Gimnazjum i Liceum w Żywcu. Zasadnicza zmiana organizacyjna nastąpiła w 1949 roku, kiedy to utworzono 11 letnią szkołę ogólnokształcącą. 

Szczególnym utrudnieniem pracy szkoły była nieustanna reforma programów nauczania z nowym ideologicznym zabarwieniem, co niestety przejawiało się wciąganiem szkoły w wir życia politycznego. 

Około roku 1954, zaczyna się budzić coraz głośniejsza krytyka nadmiernego absorbowania młodzieży pracą pozaszkolną i upolityczniania życia szkolnego. Kierownictwo Gimnazjum przejmuje pani Zofia Hebenstreit. W tym okresie bardzo wysokim poziomem cechowała się działalność kulturalna szkoły. Uznaniem cieszyły się szkolne inscenizacje "Pana Tadeusza", "Nocy Listopadowej" czy "Wyzwolenia". Rozwinięte życie kulturalne szkoły było dowodem na jej odrodzenie się po trudnych czasach okupacji hitlerowskiej. 

Wzrostowi poziomu uczniów miało sprzyjać sprofilowanie klas, wprowadzone obligatoryjnie w roku szkolnym 1973/1974. Faktycznie jednak w naszej szkole już w 1970 roku rozpoczęły pracę dwie klasy o profilu matematyczno - fizycznym, w 1971 roku - humanistyczna, a w 1973 - biologiczno - chemiczna. Od 1974 roku stale funkcjonują klasy matematyczno - fizyczne i biologiczno - chemiczne, natomiast z przerwami - humanistyczna, pedagogiczna i z poszerzonym programem nauczania wychowania fizycznego. W chwili obecnej w każdym roczniku istnieją klasy o profilach wyżej wymienionych, oprócz pedagogicznego ( ostatni rocznik zdał maturę w 1994 roku ), oraz cztery o profilu podstawowym. Klasy sprofilowane wybierają zazwyczaj uczniowie bardzo dobrzy o sprecyzowanych już zainteresowaniach, stąd lepsze wyniki nauczania często w nich osiąganych. 

W latach 70-tych powstają również nowe klaso - pracownie. Obok już istniejących, takich jak: gabinet fizyczny, chemiczny, biologiczny, geograficzny, pracownia zajęć technicznych, jedna sala gimnastyczna, pracownie językowe, historii, obrony cywilnej, a także druga pracownia fizyczna i mała sala gimnastyczna. 

Szkoła nie może istnieć sama dla siebie, w oderwaniu od środowiska. Władza powojenna wszędzie jednak dodawała epitet: socjalistyczna, narzucając szkole tendencje programy nauczania i wychowania socjalistycznego, ustalają hierarchię ważności uroczystości szkolnych, poprzez rocznice powstania Ludowego Wojska Polskiego do Święta Pracy, przemilczając 3 Maja, czy 11 listopada, zmuszając młodzież do członkostwa w ZMP, później ZSMP.

Dla szkoły stan wojenny oznaczał początkowo dłuższą przerwę w nauce, dyżury nauczycieli do godziny 22-iej, zawieszenie działalności ZNP oraz zakaz działania NSZZ Solidarność. Ze względu na zakaz zgromadzeń nie odbyła się styczniowa wywiadówka 1982 roku, a także tradycyjne bale maturalne. 

W sierpniu 1990 roku Rada Pedagogiczna wybrała na dyrektora szkoły mgr Zbigniewa Holboja, który został potem zatwierdzony przez Kuratorium, a dwa lata później wygrał konkurs na dyrektora i pełni tę funkcję do chwili obecnej. 

W 1976 roku Liceum otrzymuje odznakę Zasłużony dla Miasta Żywca. Dzisiaj szkoła współpracuje z Radą i Zarządem Miasta oraz z jego burmistrzem i wreszcie, dzięki wprowadzeniu katechezy do szkół - z kościołem Rzymskokatolickim. Parokrotnie dyrektor oraz inni przedstawiciele szkoły brali udział w sesjach Rady Miasta, zwłaszcza tych poświęconych żywieckiej oświacie. 22 marca 1993 roku odbyło się spotkanie pracowników LO z mgr inż. Jerzym Widzykiem - burmistrzem Żywca i przewodniczącym Rady Miasta panem mgr Jackiem Raddą. 

Ważnym wydarzeniem był ingres do katedry żywieckiej biskupa bielsko - żywieckiego ks. Tadeusza Rakoczego. Miał on miejsce 30 maja 1992 roku i w czasie uroczystej homilii, ks. Biskup nawiązał do swoich własnych przeżyć związanych z Liceum, którego jest absolwentem. Szkołę reprezentowała delegacja w składzie: mgr Krystyna Bury, mgr Janina Kostka i mgr Zbigniew Holboj, który, jako obecny dyrektor, a więc gospodarz szkoły, przywitał ks. Biskupa. 

Życzeniem każdej szkoły musi być z jednej strony niezależność od koniunktur politycznych czy ideowych, a z drugiej zakorzenienie w środowisku, kulturze, tradycji narodowej i regionalnej oraz jej współtworzenie. 

W 1994 roku minęło 90 lat od momentu założenia Wyższej Szkoły Realnej, a obecnie Liceum Ogólnokształcącego w Żywcu. Główne uroczystości odbyły się 17-ego września 1994 roku. Po wielu latach spotkali się ponownie w murach tej szkoły jej mniej lub bardziej znani absolwenci, m.in. ks. Biskup Tadeusz Pieronek, ks. Biskup Tadeusz Rakoczy, profesor UJ Bolesław Ginter i wielu innych. Wspominali sobie swoich nauczycieli i kolegów, także tych, których losy potoczyły się tragicznie, jak studenta Stanisława Pyjasa - również absolwenta tej szkoły. 

Jednak Liceum Ogólnokształcące w Żywcu to nie tylko przeszłość. Szkoła tętni życiem.